• Wpisów:2
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 13:10
  • Licznik odwiedzin:934 / 1109 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Szlag by to trafił ten cholerny prąd. Ta, która zastanawia się godzinami nad tym co tutaj, bądź na kartce ma napisać musi od nowa zacząć tę męczarnie.
A więc... -_-
Właśnie wypiłam kawę (której połowa zajmowało mleko i 6 malutkich łyżeczek cukru. Taa... : )) )
i jakby to powiedzieć... Ubolewam...
//od razu przepraszam, że nad literką ''c'' nie ma kreseczki, w niektórych miejscach. Przez chwilowy brak prądu komputer nie chce się włączyć i tak oto wylądowałam na takim właśnie laptopie. Muszę coś z tym zrobić... Poprawię to przy najbliższej okazji.
Akurat w tym miejscu mam dziwną ochotę, aby przekląć, ale nie wiem czy będzie to dobrze widziane w waszych oczach... Hm...
Chuj z tym.
Kontynuując.
Nie dość, że moje życie opiera się głównie na nudnej monotonności, to jeszcze bardziej ona dobija w dni wolne od szkoły. Wszyscy udają beznadziejne podniecenie na wieść o takim przywileju, ale mam do Was takie pytanie... Powiedzcie mi, co Wy za cholerę robicie takiego ciekawego w takie dni? Jestem pewna, że u większości z Was to wygląda mniej więcej w ten sposób:
- pobudka,
- śniadanie,
- poranna toaleta,
- komputer,
- telewizja,
- obiad,
- komputer,
- kolacja,
- komputer,
*godzina 02: 00 w nocy*
- ''Boże... Trzeba iść już spać... Ale szkoda mi weekend'u, więc posiedzę jeszcze chwilkę''.
I tak w kółko.
Oczywiście są i tacy, którzy zdają sobie sprawę, że istnieją na tym świecie inne zajęcia. Chociażby czytanie książek i ogólnie mówiąc rozwijanie swoich zainteresowań.
Istnieją również i takie osoby, które nie chcą marnować czasu w domu i wychodzą z przyjaciółmi gdzieś na miasto.
Szczerze? Chyba największa część mnie zalicza się do tych nołlajfów z pierwszego punktu i jestem pewna, że znaczna ilość ludzi spędza większość swojego wolnego czasu na obijanie się.
Fakt. Praca i szkoła potrafią dać mocno w kość, ale mowa tutaj o ''długotrwałym'' weekendzie.
Chyba wolicie taki czas dobrze wspominać i mieć z niego jakieś korzyści oraz móc o czymś pogadać ze znajomym, a nie gdy zapytają oto co robiłeś, to Ty będziesz szukać dobrej wymówki. Bo przecież nie możesz być gorszy od tej grupki ludzi, którzy w przeciwieństwie do Ciebie ruszyli dupę.
Mam teraz takie wrażenie, że piszę tu o tym całkowicie bezsensu. Nachodzi mnie pytanie ''Po co w ogóle poruszałaś ten temat i jeszcze się nad nim tak rozpisałaś?''. Odpowiedź jest prosta.
Nie wiem.
He-he.
Potrafię się rozpisać nad jakimkolwiek tematem i może to nawet trwać, trwać, no i trwać... I was tylko zanudzać. Paulina, gdzie są konkrety? Nie wiem. Może ktoś się zainteresował tymi wywodami, może nie. Nawet nie miałam zamiaru tego wpisu przeznaczać na taką tematykę.
Ale jak już się z takiego czegoś stworzyło takie dzieło to co mi tam szkodzi to opublikować. Ten kto będzie chciał to czytać, to przeczyta. Ten kto stwierdzi ''O Boże... Za dużo tekstu'', to już jego sprawa.
Reasumując.
Mimo, że tak się rozpisałam na taki temat, to...
Jeżeli miałabym być szczera, to chyba każdy dobrze wie, że nikogo tym nie zmobilizowałam. Lenistwo to przezwycięża.
To samo tyczy się mnie, ale daje mi to do myślenia.
Krok po kroku. Damy radę.
Ha.
Ha.

Wpadłam wczoraj na taki pomysł, a ten wpis jeszcze bardziej mnie do tego zachęca.
Może wrzucałabym co jakiś czas wpisy takiego typu? Na początek będę sama sobie wybierała temat. Jeżeli znajdą się osoby, które zainteresują się moją twórczością, to oczywiście jestem otwarta na propozycje.

Dobra. Może już na tym poprzestanę. Fiu... Kto by pomyślał... A chciałam tu tylko umieszczać jakieś wiersze, teksty piosenek oraz ich wykonania, jakieś fajne inspiracje, a tu proszę.
Haha.

Mam nadzieję, że jakoś się zaklimatyzuję, a Was będzie troszku tutaj przebywać.
Do następnego wpisu. ;d
 

 
Na pewno zachęciłam Was tym oryginalnym tytułem.
Ha.
Ha.

Nie wiem w sumie dlaczego postanowiłam założyć kolejnego bloga. Nie wiem po raz kolejny o czym on będzie.
Ale muszę przyznać, że uwielbiam takiego typu ''zabaw'' początki.
*kilka minut wcześniej*
- Oo, a może ustawić sobie Ted'a na awatar?
...
- Tak. Ten z tym Poker Face'm będzie strzałem w dziesiątkę.
...
- A... Co z nazwą? Gez, jak ja tego nie lubię.
//myśl: Tak Paulina. Masz całkowitą rację. Nie lubisz tego, a jednak siedzisz nad tym od 15 minut i rozmyślasz nad nazwą ;>
*Biorę książkę, którą aktualnie czytam i spoglądam na spis rozdziałów i ich tytuły.*
(Tak. Wzięłam pseudonim z tytułu rozdziału. Echem.)
- Oo, ten jest ciekawy.
...
- ''Niewidzialne widzialne''. Hmm...
...
- Lepiej to będzie brzmiało po angielsku.
...
- Lepiej to będzie wyglądać, gdy połączę ze sobą te dwa słowa.
...
TADAAA!!

Wiem, urzekające.
Potem męczyłam się z godzinę, żeby ustawić sobie jakieś odjechane tło i zmienić ogólny wygląd bloga, lecz (nie wiem czy to wina internetu, czy pingera) myślałam że zaraz wyrzucę przez okno tę kupę złomu, nazywaną zazwyczaj KOMPUTEREM. W ostateczności postanowiłam odstawić to na bok i zostawiłam tak jak jest teraz.
...
I nie jest mi z tym dobrze.

Hm. A co powiedzieć Wam teraz?
Tak jestem osobą, która się szybko czymś nudzi, po czym biegnie do jakiegoś innego interesującego zajęcia, które też po czasie ją również znudzi. I tak w kółko.
Moim kolejnym minusem (nie wiem nawet czy można to tak nazwać) jest długie rozmyślanie nad tym co mam przelać na papier. Chcę, żeby wszystko wyszło perfekcyjnie, a w ostateczności i tak tworzę bzdury. Hah. Dobrym przykładem tego są wypracowania z polskiego. Ja potrzebuję czasu. 45 minut to za mało. Więc wybaczcie.
Hah.
Phi. Co ja wygaduję. Trzeba w końcu wziąć się w garść i zacząć czytać więcej książek, wtedy będzie łatwiej oraz wyjdzie tak jak chcesz.
Taka prawda.

Dobra. Może przejdę w końcu do rzeczy. Zanudzam Was tylko.
Na pewno ktoś to czyta.
Prawda?
...
No właśnie.

Z pewnością poznamy się bliżej, gdy pojawią się kolejne wpisy mojego autorstwa.
Powiem tylko tyle.
.
.
.
Za cholerę nie wiem o czym i w jaki sposób pisać.

Pozdrawiam.
  • awatar Twoje prywatne libido .: I zapomniałam... ;) Bardzo mi miło, że mój blog wleciał do Twojej przestrzeni : "Obserwowani". Bardzo, ale to bardzo dziękuję ♥ Z pozdrowieniami, Judyta.
  • awatar Twoje prywatne libido .: Nie nazwałabym tego, że długo zastanawiasz się nad przelaniem czegoś na papier minusem - wręcz przeciwnie rzekłabym - plusem ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›